The Puddins’

Imię i nazwisko: Agnieszka Klamańska / Bolesław Ignaczak
Pseudonim: The Puddins'
Data urodzenia: 23.06.1994 / 10.11.1988
Miasto: Poznań
Staż: 3 lata

The Puddins' o sobie:

Agnieszka

Jestem początkującą coplayerką, uczącą się na bieżąco szycia (przepraszam za te porozrzucane wszędzie igły, ale tylko geniusz potrafi zapanować nad chaosem!) i wszystkiego co potrzebne do tworzenia. Sprawia mi to wiele frajdy, a dzięki cosplayowi zdobyłam wiele pewności siebie. :) Prywatnie studiuję Technologię Żywności i Żywienie Człowieka (tak, będę inżynierem, możecie mi zaufać! :D) na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Gdzieś pomiędzy studiowaniem a kolejnym wykrojem udało mi się również uzyskać uprawnienia kosmetyczki. ;) Uwielbiam fantastykę, w każdej formie. W wolnym czasie (wolny czas, haha) staram się rysować, czytać książki (kiedyś doczytam tą „Grę o Tron”…), oglądać seriale (Doctor Who, Supernatural, Hannibal, Merlin, itp.) i filmy (niekoniecznie te wysokich lotów, dobre Sharknado nie jest złe), uwielbiam również muzykę (wszelkie gatunki z okolic rocka i metalu).

Bolesław

W naszym duecie mam wydzieloną funkcję operatora narzędzi destrukcji i obróbki styropianu. Skończyłem kulturoznawstwo (albo dumniej – „Jestem zawodowym badaczem kultury współczesnej”), aktualnie zdobywam dyplom masażysty. Od 10-ciu lat gram i tworzę ciężką muzykę jako basista. Te ileśdziesiąt koncertów, nagrań, kontakty z metalheadami z całego kraju, liczne starcia z mediami, lata ćwiczeń i ciężkie wyjazdy dały mi idealną zaprawę pod cosplayowanie. :) Lubię przyjemną twórczość i nie patrzę na jej ambitność, dlatego obok dzieł Lema w moim sercu gości Conan Barbarzyńca, Ojciec Chrzestny dzieli przestrzeń z Arnoldem, a po lekturze Jeana Baudrillarda chętnie odpalam Manowara.

10 pytań do The Puddins'

Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z cosplayem?

Kiedy pierwszy raz przyszliśmy razem na Pyrkon, stwierdziliśmy, że bez cosplayu omija nas dużo zabawy. Od tej pory staramy się przyjść przebrani na każdy konwent.

Ile strojów masz na swoim koncie? Co to za stroje i dlaczego właśnie te postaci wybrałaś/eś?

Wcielamy się obecnie w 6 postaci. Doliczając różne wersje, mamy w sumie 11 gotowych strojów. Cały czas powstają kolejne. ;)

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie cosplayowe?

Znajomość z wieloma wspaniałymi ludźmi, hałdy zdjęć, radość na twarzach dzieci, wyrazy uznania od jeszcze niedawno obcych ludzi.

W jakim fandomie czujesz się najlepiej? Jaki jest Ci najdalszy?

Dla nas wszystkie fandomy są wspaniałe. Największym sentymentem darzymy przy tym Whovian, z którymi jesteśmy związani najdłużej.

Co najbardziej lubisz w tworzeniu strojów? Co sprawia Ci największą trudność?

Uwielbiamy, gdy z zupełnie niepozornych rzeczy powstaje coś konkretnego. Najtrudniej jest wybrać, który pomysł chcemy zrealizować najbardziej. :)

Jak wygląda Twój proces twórczy?

Zaczyna się od miłości do postaci, szukania materiałów, potem przychodzą konsultacje z Transformersem do szycia (ŁucznikPrime), zbieractwo, rozdzieranie szat, załamania nerwowe i radość.

Jakie jest Twoje największe marzenie cosplayowe?

Chcielibyśmy mieć warsztat pełen narzędzi do obróbki wszystkiego. Wykorzystalibyśmy go do (prób) tworzenia gorsetów, wielkich skrzydeł, broni i wielu innych elementów.

Którego cosplayera najbardziej podziwiasz? Dlaczego?

Jednego? Ale jak to? Podziwiamy wielu, za pomysły, wytrwałość i charyzmę. Na przykład Don Mario za bycie roztańczonym drzewem w każdych warunkach, albo Harley’s Joker’a za bycie najlepszym nierysowanym Jokerem, jakiego widzieliśmy.

Jak Twoją pasję odbierają najbliżsi?

Pozytywnie, otrzymujemy wsparcie i akceptację. Szczególnie pomagają nam lekcje obsługi ŁucznikPrime’a.

Co poradził(a)byś osobie, która dopiero zaczyna się zajmować tym hobby?

Radzimy wytrwałość, bo ona jest kluczem. W końcu zawsze się uda. :)